Filmowy.pl
Wojciech Pszoniak – reżyser teatralny, aktor, dubbingowiec

Wikipedia/Wikimedia Commons; autor: Edward Hartwig; licencja: CC BY-SA 4.0; pobrano: 2026-07-13; plik: File:Wojciech_Pszoniak_(portret).jpg

Aktor

Wojciech Pszoniak

reżyser teatralny, aktor, dubbingowiec

Wojciech Pszoniak urodził się w 1942 roku we Lwowie. To miasto ukształtowało jego wrażliwość i rozumienie złożoności kulturowej przedwojennej Polski. "Nam we Lwowie kultura żydowska była bardzo bliska" – wspominał. Matka, choć nie była Żydówką, przeżyła na swój sposób tragedię Holocaustu – we Lwowie miała same przyjaciółki Żydówki i wszystkie zginęły. To doświadczenie naznaczyło także przyszłego aktora.

Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie. Już podczas studiów współpracował z legendarnym Teatrem STU. W latach 1968-1974 grał w Starym Teatrze w Krakowie, gdzie spotkał się z najważniejszymi polskimi reżyserami. Występował w "Klątwie" Wyspiańskiego w reżyserii Konrada Swinarskiego, "Rewizorze" Gogola u Jerzego Gruzy, "Siedmiu piętrach" Dino Buzattiego u Andrzeja Barańskiego czy "Śmiesznym staruszku" Tadeusza Różewicza.

Później związał się z warszawskimi scenami – Teatrem Narodowym i Powszechnym. W tym drugim stworzył niezapomniane kreacje pod kierunkiem Zygmunta Hübnera: Normana w polskiej prapremierze "Garderobianego" Ronalda Harwooda i Randley'a Mac Murphy'ego w "Locie nad kukułczym gniazdem" Dale'a Wassermana. Był też Fredrowskim Papkinem. W latach 70. błyszczał również jako gwiazda Kabaretu Pod Egidą.

Przełomem w jego karierze było spotkanie z Andrzejem Wajdą w 1971 roku. Pszoniak zagrał Piotra Wierchowieńskiego w reżyserowanych przez niego "Biesach" w Starym Teatrze. Rok później Wajda zaangażował go w "Weselu" – zagrał dziennikarza i Stańczyka. Ale prawdziwa sława przyszła wraz z rolą Moryca Welta w "Ziemi obiecanej" (1974), u boku Daniela Olbrychskiego i Andrzeja Seweryna. Za tę kreację otrzymał Złote Lwy w Gdyni.

Co ciekawe, pierwotnie miał grać męża Kaliny Jędrusik, zdradzanego przez Olbrychskiego – Zuckera. "Gdy się dowiedziałem, że mam zagrać męża Kaliny Jędrusik, która zdradza mnie z Olbrychskim, byłem zachwycony! Powiedziałem Andrzejowi: 'Trzeba dopisać dużo scen. Jestem ładny chłopiec, mam piękne włosy'" – wspominał z humorem. Po wyjeździe do Uzbekistanu dostał telefon z zaproszeniem na próbne zdjęcia do roli Moryca. Przefarbował się na rudo i tak powstała jedna z najbardziej ikonicznych postaci polskiego kina.

Pszoniak jednak "całkowicie zmienił postać Moryca Welta". Powiedział Wajdzie wprost: "nie ma takich pieniędzy, za które, zwłaszcza po 1968 roku, zagrałbym Żyda podpalającego fabrykę Polakowi. Zaproponowałem, żeby zrobił film o męskiej przyjaźni". Ta decyzja uratowała film przed wpadnięciem w pułapkę stereotypu. "Od wielu osób słyszałem, że Wajda to antysemita. Nie zgadzam się, ale sądzę, że pewnych rzeczy nie wyczuwał" – wspominał. Jako przykład podawał obsadzenie dwumetrowego Mieczysława Voita, arystokraty z lisiurą na głowie, jako Żyda w "Weselu".

Współpraca z Wajdą trwała przez lata. W 1975 roku w warszawskim Teatrze Powszechnym Pszoniak zagrał Robespierre'a w "Sprawie Dantona" według Stanisławy Przybyszewskiej, w pojedynku z Dantonem Bronisława Pawlika. "Wojciech Pszoniak jako Robespierre bardzo wyraźnie prowadził ten spektakl, miał w sobie gorączkę, którą potem chciałem zobaczyć w filmie u innych aktorów" – opowiadał Wajda. Siedem lat później nakręcił filmowego "Dantona" (1982), gdzie Pszoniak znów zagrał Robespierre'a, tym razem u boku Gérarda Depardieu. Film otrzymał BAFT-ę dla najlepszej produkcji nieanglojęzycznej i Cezara za reżyserię.

Pszoniak wspominał pracę z Depardieu jako fascynujące doświadczenie: "Gerard jest niesamowicie instynktownym aktorem. W tej scenie w restauracji jako Robespierre siedzę napięty, a Danton nalewa mi wino, wygłaszając monolog. Gerard akurat był po prawdziwym kieliszku i nalał mi tak, że zrobił się taki 'menisk wypukły'. Kamera pracuje. Co robi aktor, który nie ma wyjścia? Myślę: jeżeli jesteś prawdziwym Robespierre'em, jesteś napięty, taki perfekt, idealista, to musisz wypić, nie wylewając kropli".

Jedną z najważniejszych ról w karierze Pszoniaka była tytułowa postać w "Korczaku" (1990) Wajdy, według scenariusza Agnieszki Holland. Kiedy w 2024 roku we Florencji odsłaniano mural w hołdzie pedagogowi, który nie opuścił swoich podopiecznych w drodze do obozu zagłady, okazało się, że przedstawia on... Wojciecha Pszoniaka, przemalowanego z filmowego kadru, a nie samego Janusza Korczaka.

Ta rola też nie była wolna od kontrowersji. Pszoniak wspominał: "Gdy grałem Korczaka, przyszedłem na plan do filmowego pokoju Wajdy – 'A gdzie jest menora?'. 'Nie ma, bo to jest socjalista' – odpowiedział Wajda. Jego bardziej interesowało to, że Korczak nosił polski mundur jako oficer. Zadzwoniłem po konsultację do Joasi Ronikier. Powiedziała: 'Oczywiście, powinna być menora'". I dodawał: "Dla mnie jedną z największych tragedii Polaków jest to, że nam wymordowali Żydów".

Pszoniak grał także u innych wielkich reżyserów. W pełnometrażowym debiucie Andrzeja Żuławskiego "Diabeł" (1972/1988) stworzył postać tytułowego demona – film był przez 16 lat "na półce", stał się najsłynniejszym "półkownikiem" PRL-u. U Jerzego Kawalerowicza zagrał Josełe w nagrodzonej Złotymi Lwami "Austerii" (1982), poetyckiej wizji historii i kultury polskich Żydów według powieści Juliana Stryjkowskiego. Wcielił się w Mieszka I w "Gnieździe" Jana Rybkowskiego, Vivaldiego w "Czerwonej Wenecji" (1988), Gomułkę w "Czarnym czwartku" (2011) Antoniego Krauzego.

W 1979 roku zagrał w nagrodzonym Oscarem i Złotą Palmą w Cannes filmie Volkera Schlöndorffa "Blaszany bębenek". U tego samego reżysera wystąpił jeszcze w "Strajku" z 2006 roku. Kariera międzynarodowa nabrała tempa – grał w "The Deep Blue Sea" Karela Reisza z Colinem Firthem (1994) czy "Spojrzeniu Odyseusza" Theo Angelopoulosa z Harveyem Keitelem (1995). Za rolę Kajetana w filmie biograficznym "Nokturn – miłość mnie okłamała" (1986) był nominowany do Europejskiej Nagrody Filmowej.

Od lat 80. mieszkał w Paryżu, gdzie grał w Comédie-Française i Teatrze Narodowym Chaillot. Występował w "Królu Ubu" Alfreda Jarry'ego i w "Sklepie na rogu ulicy" według Miklósa László – za tę ostatnią rolę był nominowany w 2001 roku do Moliera, prestiżowej nagrody francuskiej.

W ostatnich latach coraz rzadziej pojawiał się na ekranie. W 2015 roku zagrał w "Carte Blanche" Jacka Lusińskiego i w "Excentrykach, czyli po słonecznej stronie ulicy" Janusza Majewskiego – za tę rolę otrzymał Złote Lwy w Gdyni za najlepszą drugoplanową rolę męską. Na koncie miał ponad 80 ról filmowych, dziesiątki spektakli teatralnych w Polsce i Francji, międzynarodową karierę.

Wojciech Pszoniak był aktorem, który nie bał się trudnych rozmów – o żydowskich korzeniach polskiej kultury, o stereotypach, o odpowiedzialności artysty za kreowane postaci. Lwowskie dzieciństwo nauczyło go, że kultura to splot różnych tradycji, a prawda jest ważniejsza niż wygoda. Pozostawił po sobie galerię niezapomnianych postaci i przekonanie, że aktor może – i powinien – mieć wpływ na kształt swojej roli, zwłaszcza gdy w grę wchodzi godność ludzi i prawda o historii.

Data urodzenia
2 maja 1942
Miejsce urodzenia
Lwów, Lwowskie [now Lviv, Ukraine]

Filmografia

Komentarze

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.

Brak komentarzy.